Uczciwe pozycjonowanie wartościowych stron internetowych - moderowany katalog stron WWW.
Bardzo dobry, ciekawy, interesujący i przydatny artykuł. Fisher, 2011.11.24
Strona Dominik Kaznowski
RSS: Blog Dominik Kaznowski - wpisy
RSS: Blog Dominik Kaznowski - wpisy z kategorii
badania internetu
RSS: Blog Dominik Kaznowski - wpisy z kategorii Czytam
RSS: Blog Dominik Kaznowski - wpisy z kategorii Marketing i rynek
RSS: Blog Dominik Kaznowski - wpisy z kategorii Nowy marketing
RSS: Blog Dominik Kaznowski - wpisy z kategorii O blogu
RSS: Blog Dominik Kaznowski - wpisy z kategorii Reklama
RSS: Blog Dominik Kaznowski - wpisy z kategorii Web 0.0
RSS: Blog Dominik Kaznowski - komentarzeTabela:
reklama na blogach)Tabela:
Opis: badania marketingowe,
badania internetu, statystyki, wyniki, analizy Kategorie: Wszystkie | Link:
badania internetuOpis: książka o marketingu w sieci | Link: Czytam | Link: Marketing i rynek | Link: Nowy marketingOpis: Czasami jeden obraz czy jedno zdanie lepiej wyraża skomplikowane sprawy ;P | Link: O blogu | Link: Reklama | Link: Web 0.0 Link: RSS sobota, 20 marca 2010 Link: Link: nowy blog innymi słowy od teraz będzie można mnie znaleźć tutaj: Link: networkeddigital.com
Opis: Nowy blog Dominika Kaznowskiego"protecting yesterday is the surest path to never discover tomorrow" (Umair Haque) -
Bo chyba o to rozbija sie dyskusja, jezeli w ogóle można tak to nazwać. W każdym razie hasła tak ochoczo podnoszone w sieci dotyczą przecież tej wolności - wypowiedzi, opinii, myśli, działania, wyrażania. Wszystko wolność.
14:09, domino00 , Link: Marketing i rynekD.
Każdy moment jest szansą jej egzekwowania. Na wolność składa sie zespół różnych komplementarnych elementów. Nie jest wolnością możliwość wyrażania poglądów w zamknięciu podobnie jak wolnością nie jest możliwość swobodnego przemieszczania sie przy jednoczesnej cenzurze światopoglądowej. Te dwie rzeczy (jak i kilka innych) musza iść w parze. Podobnie z przestrzeganiem umowy społecznej – konstytucja określająca wszystkie te zasady została przegłosowana w wyborach bezpośrednich – w referendum konstytucyjnym. Co i tak ma niewielkie znaczenie ponieważ jest nagminnie łamana (i jakoś to nikogo nie razi). Ciekawe ilu obywateli głosowałoby za obecną konstytucją gdyby znalazły sie tam zapisy nie o bezpłatnej służbie zdrowia, ale częściowo odpłatnej? Na pewno nie tyle samo (pierwszy przykład z brzegu).
Ktoś w komentarzu napisał, ze mój poprzedni wpis był chyba wynikiem wielkiej frustracji. Tak był. Był wynikiem (
Ocenzurowano wulgarne słowo) stej frustracji. Jak można nie być sfrustrowanym czy poddawać sie innym uczuciom (bardziej skrajnym), kiedy dyskredytacji ulega głos zwykłych ludzi. Jeszcze na dobre media społeczne nie zdążyły okrzepnąć i zacząć reprezentować pełnego spektrum poglądów i opinii a juz jej samozwańczy reprezentanci idą na układ z władzą. Jestem niezwykle zawiedziony, a moje słowa biorą sie z tego, ze owa wolność jest dla mnie czymś ważnym.
Polskie państwo dzisiaj to luźna federacja urzędów i instytucji finansowanych z jednego worka podatkowego - innymi słowy Polska państwem nie jest czy jezeli nawet to ułomnym. Językiem komunikacji z obywatelem jest biurokracja, a ordynacja wyborcza może zostać zmieniona ze względu na bieżący interes polityczny (ostatnia zmiana za rządów AWS uniemożliwiła stworzenie rządu większościowego SLD). Dzisiaj PO również przebąkuje coś o zmianie ordynacji wyborczej. Dołóżmy do tego najniższy w Europie odsetek spraw, ktore polski obywatel może załatwić przez internet. To, ze ekipa PO jest bardziej sprawna od innych nie zwalnia nas od wskazywania właściwych benchmarków. Tak samo jak nie zwalnia nas od poszukiwania lepszej alternatywny – nawet jezeli to trudne. Zwłaszcza w zakresie wolności.
Nastawanie na wolność, nawet w mało znaczących kwestiach nie różni sie od tej dokonywanej rękami tyranów. Oczywiście zawsze można tłumaczyć to utylitaryzmem. Ja natomiast nie zgadzam sie z tym aby nieudolność państwa w ochronie jednej grupy społecznej odbywała sie na drodze odbierania mi moich praw. Miałkość tych dyskusji polega również i na tym, ze nikt nie stara sie wyjść poza system demokratyczny (czyli jedną z możliwości samoorganizacji społeczeństw), ktory w miarę rozrostu grup interesów i mnożenia przepisów prawnych regulujących wszystko co możliwe staje sie coraz mniej wydolny.
Dodatkowym efektem zmian na rynku mediów jest spadająca jakość pracy dziennikarskiej traktowana jako suma. Prawdziwych dziennikarzy, ktorzy mogą ową funkcję kontrolną pełnić jest po prostu coraz mniej. Zastępują ich redaktorzy i wytwórcy treści zamieszczanych w mediach, co jest wynikiem zasad ekonomii. Mniejsze przychody, większa konkurencja (niska bariera wejścia do biznesu mediowego) = mniejsze pieniądze na zatrudnienie (lub ewentualne procesowanie się) = mniej dziennikarzy.
A to dlatego że, co podnoszono w komentarzach pod poprzednim wpisem media przekształciły sie z instytucji kontrolującej władzę w podmioty uczestniczące w grze politycznej i gospodarczej czy po prostu zarabiające kasę na dostarczaniu infotainment’u. Media w Polsce nie pełnią dzisiaj funkcji kontrolnej czy jezeli to robią to ułomnie. A zwłaszcza mass-media. Dzieje sie tak za sprawą spadających przychodów firm kontrolujących media – nazywanych koncernami mediowymi. Publicystyka nie przynosi zysków – wyrzućmy ja do niszowego kanału.
Właśnie po to wspólna baza jaką sa prawa obywatelskie powinna być jeszcze mocniej pielęgnowana.
Dochodzi do tego jeszcze wątek poboczny acz moim zdaniem rzadko w tym kontekście podnoszony. Znaczna część dziennikarzy stała sie jednocześnie komentatorami politycznymi – co oznacza głoszenie takich czy innych sądów odnoszących sie do światopoglądów czy polityki, a to nie wiąże sie juz z funkcją informowania masowego odbiorcy. Stali sie wiec kaznodziejami tej czy innej ideii – nie powinni być wiec chronieni prawem prasowym. Nie dociekają oni prawdy tylko głoszą poglądy. A to zupełnie inna bajka. Dlatego nie łatwo zdecydować i jednoznacznie wskazać, ze bycie blogerem, dziennikarzem, publicystą czy komentatorem wiąże sie z ta czy inna funkcją społeczną w danym momencie. Świat stał sie bardziej skomplikowany niż wcześniej.
16:25, domino00 , Link: Marketing i rynekByło fajnie, jesteśmy wielcy. Tylko kto dał blogerom prawo do reprezentowania internautów? Sami sobie dali – taka demokracja. jezeli mają jakiekolwiek prawo - to do reprezentowania geeków.
Opary absurdu, woń napalmu i spocone dłonie na webcamie. Tak skończyła
blogosfera. Pełen koniunkturalizm. Premier zażyczył sobie debaty i sieciowi rewolucjoniści stawili sie karnie w pełnym ordynku, strzelili obcasami i powtórzyli wszystko to, co juz na swoich blogach napisali.
No ale poklepanie po ramieniu przez Władzę miłe jest. Może przy okazji da sie na reklamie na blogu zarobić i staty skoczą. I gitara.
Jeden establishment dogaduje sie z drugim. To takie rewolucyjne. Teraz władza nie dość, ze „nie czuje sie do końca przekonana” zyskała listek figowy w postaci argumentu „konsultacji społecznych”. Szopka przy pełnych fleszach została odegrana wzorowo, a blogerzy dali sie zmanipulować jak dzieci.
Opis: debata premiera zObecny rząd to technokraci, dla ktorych wolność jest tylko kolejnym narzędziem a nie wartością samą w sobie. Podchodzą do wolności jak do wskaźnika ekonomicznego – ma być jej „w sam raz”. Oczywiście jest to robione w białych rękawiczkach, ale nie zmienia to istoty sprawy, a może czyni ja nawet bardziej odrażającą.
Tylko co z łamaniem przez rząd podstawowych zasad demokracji? Wystarczy przeczytać listę pytań postawionych Link: w tekście Tomka Grynkiewicza i Rafała Zasunia :
Co jest dla obywateli ważniejsze – regulacja hazardu czy wolność?
"Obejmując urząd Prezesa Rady Ministrów uroczyście przysięgam, ze dochowam wierności postanowieniom Konstytucji i innym prawom RP, a dobro ojczyzny i pomyślność obywateli będą zawsze dla mnie najwyższym nakazem".
A przypomnę , ze to wszystko dlatego, ze najbardziej zaufani ludzie premiera z ktorym tak ochoczo debatowali blogerzy, umoczyli w tak zwanej aferze hazardowej. Bez konieczności wyprania reputacji PO nie byłoby w ogóle dyskusji o ustawie hazardowej, a tym bardziej o obronie tego, co premier sam przysięgał bronić – wolności.
To zresztą nie pierwsza taka sytuacja - przypomnę jeszcze sprawy o ktorych pisałem juz wcześniej:
Zawsze mam ta refleksję widząc czy to Pana Schetynę czy Zdrojewskiego podczas lotu samolotem do czy z Wrocławia.
Już od dłuższego czasu zbierałam sie aby napisać recenzję obu czytników. Choć ich bezpośrednie porównanie nie jest do końca możliwe ponieważ na Kindle nie ma książek po polsku, a w Link: eClictoOpis: wrażenia z korzystania: Amazon Kindla Polska po angielsku – można jednak pokusić sie o rzut oka na oba rozwiązania. Od razu zaznaczam, ze Kindla kupiłem sam z własnej woli, a eClicto udostępnił mi Kolporter do testów (czytnik zwracam). Tutaj sa Link: pierwsze wrażenia z zakupu Amazon Kindle i zdjęcia .
12:55, domino00 , Link: Marketing i rynekNa poziomie deklaracji nie trudno zgodzić sie z premierem. Różnice zaczynają sie na poziomie metod. Niestety w kwestii metod rząd ma raczej słabe doświadczenia.
iPhone, eClicto i amazon Kindle 6''
Grafika: eclicto amazon kindle iphone
Niestety sposób wykonania nie budzi zaufania i jest niskiej jakości. Myślę, ze jakość i trwałość ma duże znaczenie jezeli z założenia urządzenia te mają charakter przenośny i dedykowane sa do wielokrotnego użytku. eClicto jest za to, co najmniej o połowę lżejszy, co może być zaletą podczas trzymania urządzenia podczas czytania.
Generalne wrażenie dotyczące samych urządzeń sa takie, ze eClicto znacząco ustępuje Kindle pod względem jakości wykonania. Amazon Kindle trzymany w rękach od razu budzi zaufanie: obudowa wykonana z tworzywa wysokiej jakości, a tył z metalu. Nawet kilka upadków czytnika nie powinno mu zaszkodzić. Niestety tego samego nie da sie powiedzieć o eClicto – niestety urządzenie prezentuje sie dosyć mizernie. Tworzywo z ktorego wykonano czytnik jest podatne na wygięcia, samo urządzenie jest znacznie lżejsze, a naciskając ręką czy palcami obudowa ugina się. Nie próbowałem, ale upadek z biurka niewątpliwie zakończyłby żywot eClicto.
Czytnik eClicto (foto: eclicto.pl)
Grafika: eClicto
Trzecią i najbardziej istotna różnicą pomiędzy urządzeniami jest niemożność kupowania książek w eClicto z poziomu urządzenia – chcąc nabyć nową pozycję trzeba podłączyć sie kablem do komputera z dostępem do sieci i zainstalowaną aplikacją eClicto. Oznacza to ni mniej ni więcej, ze cały czas trzeba mieć przy sobie notebooka i dostęp do sieci. W Kindle, nawet w Polsce można wejść w opcję „Shop In Kindle Store” i po prostu wybrać sobie coś z księgarni.
Kolejna generalna opinia dotyczy stabilności działania urządzeń i czasu życia baterii. Pod tym względem eClicto również ustępuje znacząco Amazon Kindle. Podczas kilkunastu godzin korzystania z obu urządzeń – może za dwa razy podłączałem Kindle do komputera w celu ładowania. Podczas korzystania z Kindle w ogóle nie występuje problem wyczerpywania sie baterii. W przypadku eClicto trzeba mieć stale w zasięgu gniazdko z zasilaniem ponieważ nawet 2h korzystania (czytania) potrafi rozładować urządzenie. Ponadto kabel zasilacza sieciowego mógłby być dłuższy ponieważ osoby, ktore dużo czytają (np. więcej niż 2h za jednym razem) mają istotny problem z zasilaniem urządzenia podczas czytania – kabel zasilacza jest zbyt krótki. Dodatkową wadą urządzenia jest częste zawieszanie sie (1-2 razy na sesję czytania książki), co wymusza na użytkowniku konieczność „twardego” resetu sprzętu. eClicto ma tendencję do zawieszania sie zwłaszcza przy niskim stanie baterii. W przypadku Kindle nigdy nie spotkałem sie z problemem „zawieszenia” urządzenia.
Co oferuje Kindle i eClicto:
Podsumowując obszary, ktore można w urządzeniach w mojej ocenie bezpośrednio porównać wynik 3:0 na rzecz Kindle. W tym miejscu zaczynają sie jednak juz różnice w podejściu do oceny urządzeń i usług przez nie oferowanych.
Co ma tylko eClicto:
Co ma tylko Kindle:
Résumé:
Tak naprawdę o Amazon Kindle napisano juz dużo na anglojęzycznych blogach. O eClicto jeszcze sie zbytnio nie pisze w polskiej sieci dlatego skoncentruję sie raczej w podsumowaniu na naszym rodzimym produkcie i przyszłości e-booków (zwłaszcza, ze sam opublikowałem swoja książkę za darmo w internecie).
Ceny:
Choć jak wynika z powyższego wpisu czytnik eClicto znacząco ustępuje pod względem funkcjonalnym, jakościowym i oferty Kindle to i tak w moim odczuciu stanowi przełom na rynku wydawniczym w Polsce. Niewątpliwie Kolporter ma dużo pracy przed sobą i to zarówno w obszarze udoskonalania samego urządzenia, oprogramowania jak i rozbudowy oferty czytelniczej. Na pewno zaletą była by analogiczna do Kindle możliwość kupowania gazet i czasopism (choć należy przyznać ze w ofercie Amazon nie ma jeszcze zbyt dużego wyboru tego typu pozycji, a dużo zależy w tym zakresie nie od dystrybutorów, a od wydawców).
Grafika: Sklep eClicto
Generalna ocena eClicto jak na mój gust, biorąc pod uwagę, ze to pierwsza wersja urządzenia to 3+ (w starej skali szkolnej – od 2 do 5).
W moim odczuciu niezwykle istotnym jest „odcięcie” czytnika od komputera, tak aby urządzenie mogło funkcjonować niezależnie (możliwość kupowania książek z poziomu readera), choć nie jest to warunek konieczny dla sukcesu przedsięwzięcia (to raczej kwestia przyszłości). Dzisiaj eClicto to nowy sposób czytania i dostępu do książek, ale wciąż oznacza on przywiązanie do konkretnej lokalizacji. E-book w obecnym polskim wydaniu polega na czytaniu elektronicznych stron juz nie na ekranie komputera, ale na dedykowanym wyświetlaczy na fotelu w salonie i to należy uznać za istotną zmianę. I choć komfort czytania nie jest jeszcze porównywalny z tradycyjną książką (zbyt mały kontrast, a ekran pomimo matowej powierzchni i tak odbija światło od lampki) eClicto ma swoje zalety. Szybkość działania jest zadowalająca, a zapamiętywanie miejsca odłożenia e-booka pozwala czytać kilka tekstów jednocześnie. Można również dostosować wielkość czcionki do wymagań odbiorcy. Urządzenie jest raczej łatwe w obsłudze i lekkie (co jednak odbija sie na trwałości czytnika).
Grafika: eClicto Chrome
Na zakończenie wspomnę tylko o tym, ze strona internetowa eClicto nie obsługuje przeglądarki Google Chrome (screen) i to, ze dział PR Kolportera podczas kontaktów ze mną w sprawie testów eClicto postępował według wszelkich reguł sztuki ,co sie chwali bo to wciąż rzadkość na naszym rynku. Pierwszy raz zdarzyło mi sie recenzować cokolwiek, ale zrobiłem to dlatego, ze temat interesuje mnie od dawna.
Jak widać poniżej z FF też sobie strona eClicto nie radzi ;]
P.S.
W tym roku w nieco innej formie. Jednak zdecydowałam sie w taki właśnie sposób podsumować rok, ponieważ rzadko kiedy powracamy tak naprawdę do informacji z początku czy połowy roku, a po drugie wydaje mi się, ze warto utrwalić cześć opinii rynkowych wygłoszonych w A.D. 2009, bez względu czy sa zgodne z pierwotnym założeniem autora ;D
18:24, domino00 , Link: Marketing i rynekGrafika: eClicto FF
Koniec roku sprzyja rozmyślaniom i myślę, ze mały dystans do mijających miesięcy wszystkim nam sie przyda. Zwłaszcza, ze jak sądzę wszystkie media branżowe podejdą do tematu typowo, publikując wypowiedzi gadajacych głów. Zresztą znaczna część tych cytatów pochodzi z mediów branżowych właśnie, wiec to również podsumowanie dla tego, co wytworzyły w mijającym roku...
Tak czy inaczej starałem sie odzwierciedlić w poniższym zestawieniu przede wszystkim atmosferę polskiej branży online - taką jaka jest ;) wiec znajdziecie tam wszystko co z jakiegoś powodu wydało mi sie istotne. Nawet jezeli na pierwszy rzut oka tak nie wygląda.
Link: Grafika: Powiadomienia o wpisach
Opis: Złotousci czyli Posumowanie Roku 2009 Link: Złotousci czyli Posumowanie Roku 2009 View more Link: presentations from Link: Dominik Kaznowski . Opis: Powiadomienia o wpisach z bloga kaznowski.blox.plEnjoy.
17:11, domino00 , Link: Marketing i rynekTeraz możecie jeszcze spokojnie komentować na tym blogu. Jednak juz za parę miesięcy może sie okazać, ze jak mój wpis, albo Wasz komentarz nie spodoba sie jakiemuś urzędnikowi to może żądać od właściciela tej platformy, czyli Agory ujawnienia kim jesteście, co komentowaliście, kiedy, jakie strony odwiedzacie. jezeli to im nie wystarczy, poproszą o wasze maile. Bez zgody sądu. Nawet nie będziecie o tym wiedzieć.
Właściwie to tak zwana ustawa hazardowa powinna zmienić nazwę na ustawę internetową. A raczej ustawę o ograniczeniu praw obywatelskich. Bo w istocie takie zmiany sa obecnie szykowane w polskim prawie. I do tego bez żadnych konsultacji społecznych, bez zaciągnięcia opinii organizacji branżowych i społecznych, a sama nowelizacja jest pisana po nocach, publikacja w Dzienniku Ustaw odbywa sie z piątku na poniedziałek. Czy czegoś Wam to nie przypomina?
Przypomina mi sie Monthy Python. A może zapomniałem co to znaczy „partia liberalna”? W każdym razie obecna ekipa ma duże szanse w branży kabaretowej.
A i zapomniałem dodać, ze będzie sie to odbywać poza jakąkolwiek kontrolą.
Przypomnę tylko jak rząd Tuska traktuje internautów, wnioski możecie sobie sami wyciągnąć, przy okazji kolejnej kampanii wyborczej. Pokazuje to stan mentalny polskich polityków. Z sieci korzysta ponad połowa Polaków i niemal wszystkie polskie firmy. Najlepiej to wszystko, co zbudowali sami internauci i przedsiębiorcy wyrzucić do kosza. Mamy przecież za mało problemów ze strony Państwa w rozwoju nowych technologii i nowoczesnego biznesu w Polsce - trzeba dołożyć nowe. Ale dzięki temu nowymi Chinami nie będziemy, no chyba, ze w obszarze cenzury.
Właściwie to nie chce mi sie o tym pisać.
Podsumowując całą sytuację można tylko tak (bardzo bliskie moich wyobrażeń o korytarzach Rady Ministrów):
Link: Grafika: Powiadomienia o wpisach
Opis: Powiadomienia o wpisach z bloga kaznowski.blox.pl 14:28, domino00 , Link: Marketing i rynekTabela:
1 , Link: 2 , Link: 3 , Link: 4 , Link: 5 Link: ... Link: 163 Link: następne Archiwum Link: Październik 2006 Link: Listopad 2006 Link: Luty 2007 Link: Marzec 2007 Link: Kwiecień 2007 Link: Maj 2007 Link: Czerwiec 2007 Link: Lipiec 2007 Link: Sierpień 2007 Link: Wrzesień 2007 Link: Październik 2007 Link: Listopad 2007 Link: Grudzień 2007 Link: Styczeń 2008 Link: Luty 2008 Link: Marzec 2008 Link: Kwiecień 2008 Link: Maj 2008 Link: Czerwiec 2008 Link: Lipiec 2008 Link: Sierpień 2008 Link: Wrzesień 2008 Link: Październik 2008 Link: Listopad 2008 Link: Grudzień 2008 Link: Styczeń 2009 Link: Luty 2009 Link: Marzec 2009 Link: Kwiecień 2009 Link: Maj 2009 Link: Czerwiec 2009 Link: Lipiec 2009 Link: Sierpień 2009 Link: Wrzesień 2009 Link: Październik 2009 Link: Listopad 2009 Link: Grudzień 2009 Link: Styczeń 2010 Link: Luty 2010 Link: Marzec 2010 Ostatnie wpisy
blogi firmowe Link: Networked Digital Link: Grafika: Dominik Kaznowski Link: Grafika: Dominik Kaznowski Link: Grafika: Dominik Kaznowski Link: Grafika: Wykop Link: Grafika: Newsletter Link: Grafika: Blip Link: Grafika: LinkedIn Link: Grafika: GoldenLine Link: Grafika: Pro-Creation Komentarz w kodzie strony: inTrack Komentarz w kodzie strony: /inTrack Link: Grafika: Pisz swoj dziennik w Internecie Link: Pisz blog Link:
Komentarz w kodzie strony: .list Link: Komentarz w kodzie strony: .list Komentarz w kodzie strony: #sidebox_body Komentarz w kodzie strony: #sidebox Komentarz w kodzie strony: .exp Komentarz w kodzie strony: #sidebox_wrap (
Ramka na stronie) Komentarz w kodzie strony: if mobile end
Strona Dominik Kaznowski
RSS: Blog Dominik Kaznowski - wpisy
RSS: Blog Dominik Kaznowski - wpisy z kategorii
badania internetu
RSS: Blog Dominik Kaznowski - wpisy z kategorii Czytam
RSS: Blog Dominik Kaznowski - wpisy z kategorii Marketing i rynek
RSS: Blog Dominik Kaznowski - wpisy z kategorii Nowy marketing
RSS: Blog Dominik Kaznowski - wpisy z kategorii O blogu
RSS: Blog Dominik Kaznowski - wpisy z kategorii Reklama
RSS: Blog Dominik Kaznowski - wpisy z kategorii Web 0.0
RSS: Blog Dominik Kaznowski - komentarzeTabela:
społeczności w internecie)Tabela:
Opis: badania marketingowe,
badania internetu, statystyki, wyniki, analizy Kategorie: Wszystkie | Link:
badania internetuOpis: książka o marketingu w sieci | Link: Czytam | Link: Marketing i rynek | Link: Nowy marketingOpis: Czasami jeden obraz czy jedno zdanie lepiej wyraża skomplikowane sprawy ;P | Link: O blogu | Link: Reklama | Link: Web 0.0 Link: RSS sobota, 20 marca 2010 Link: Link: nowy blog innymi słowy od teraz będzie można mnie znaleźć tutaj: Link: networkeddigital.com
Opis: Nowy blog Dominika Kaznowskiego"protecting yesterday is the surest path to never discover tomorrow" (Umair Haque) -
Bo chyba o to rozbija sie dyskusja, jezeli w ogóle można tak to nazwać. W każdym razie hasła tak ochoczo podnoszone w sieci dotyczą przecież tej wolności - wypowiedzi, opinii, myśli, działania, wyrażania. Wszystko wolność.
14:09, domino00 , Link: Marketing i rynekD.
Każdy moment jest szansą jej egzekwowania. Na wolność składa sie zespół różnych komplementarnych elementów. Nie jest wolnością możliwość wyrażania poglądów w zamknięciu podobnie jak wolnością nie jest możliwość swobodnego przemieszczania sie przy jednoczesnej cenzurze światopoglądowej. Te dwie rzeczy (jak i kilka innych) musza iść w parze. Podobnie z przestrzeganiem umowy społecznej – konstytucja określająca wszystkie te zasady została przegłosowana w wyborach bezpośrednich – w referendum konstytucyjnym. Co i tak ma niewielkie znaczenie ponieważ jest nagminnie łamana (i jakoś to nikogo nie razi). Ciekawe ilu obywateli głosowałoby za obecną konstytucją gdyby znalazły sie tam zapisy nie o bezpłatnej służbie zdrowia, ale częściowo odpłatnej? Na pewno nie tyle samo (pierwszy przykład z brzegu).
Ktoś w komentarzu napisał, ze mój poprzedni wpis był chyba wynikiem wielkiej frustracji. Tak był. Był wynikiem (
Ocenzurowano wulgarne słowo) stej frustracji. Jak można nie być sfrustrowanym czy poddawać sie innym uczuciom (bardziej skrajnym), kiedy dyskredytacji ulega głos zwykłych ludzi. Jeszcze na dobre media społeczne nie zdążyły okrzepnąć i zacząć reprezentować pełnego spektrum poglądów i opinii a juz jej samozwańczy reprezentanci idą na układ z władzą. Jestem niezwykle zawiedziony, a moje słowa biorą sie z tego, ze owa wolność jest dla mnie czymś ważnym.
Polskie państwo dzisiaj to luźna federacja urzędów i instytucji finansowanych z jednego worka podatkowego - innymi słowy Polska państwem nie jest czy jezeli nawet to ułomnym. Językiem komunikacji z obywatelem jest biurokracja, a ordynacja wyborcza może zostać zmieniona ze względu na bieżący interes polityczny (ostatnia zmiana za rządów AWS uniemożliwiła stworzenie rządu większościowego SLD). Dzisiaj PO również przebąkuje coś o zmianie ordynacji wyborczej. Dołóżmy do tego najniższy w Europie odsetek spraw, ktore polski obywatel może załatwić przez internet. To, ze ekipa PO jest bardziej sprawna od innych nie zwalnia nas od wskazywania właściwych benchmarków. Tak samo jak nie zwalnia nas od poszukiwania lepszej alternatywny – nawet jezeli to trudne. Zwłaszcza w zakresie wolności.
Nastawanie na wolność, nawet w mało znaczących kwestiach nie różni sie od tej dokonywanej rękami tyranów. Oczywiście zawsze można tłumaczyć to utylitaryzmem. Ja natomiast nie zgadzam sie z tym aby nieudolność państwa w ochronie jednej grupy społecznej odbywała sie na drodze odbierania mi moich praw. Miałkość tych dyskusji polega również i na tym, ze nikt nie stara sie wyjść poza system demokratyczny (czyli jedną z możliwości samoorganizacji społeczeństw), ktory w miarę rozrostu grup interesów i mnożenia przepisów prawnych regulujących wszystko co możliwe staje sie coraz mniej wydolny.
Dodatkowym efektem zmian na rynku
mediów jest spadająca jakość pracy dziennikarskiej traktowana jako suma. Prawdziwych dziennikarzy, ktorzy mogą ową funkcję kontrolną pełnić jest po prostu coraz mniej. Zastępują ich redaktorzy i wytwórcy treści zamieszczanych w mediach, co jest wynikiem zasad ekonomii. Mniejsze przychody, większa konkurencja (niska bariera wejścia do biznesu mediowego) = mniejsze pieniądze na zatrudnienie (lub ewentualne procesowanie się) = mniej dziennikarzy.
A to dlatego że, co podnoszono w komentarzach pod poprzednim wpisem media przekształciły sie z instytucji kontrolującej władzę w podmioty uczestniczące w grze politycznej i gospodarczej czy po prostu zarabiające kasę na dostarczaniu infotainment’u. Media w Polsce nie pełnią dzisiaj funkcji kontrolnej czy jezeli to robią to ułomnie. A zwłaszcza mass-media. Dzieje sie tak za sprawą spadających przychodów firm kontrolujących media – nazywanych koncernami mediowymi. Publicystyka nie przynosi zysków – wyrzućmy ja do niszowego kanału.
Właśnie po to wspólna baza jaką sa prawa obywatelskie powinna być jeszcze mocniej pielęgnowana.
Dochodzi do tego jeszcze wątek poboczny acz moim zdaniem rzadko w tym kontekście podnoszony. Znaczna część dziennikarzy stała sie jednocześnie komentatorami politycznymi – co oznacza głoszenie takich czy innych sądów odnoszących sie do światopoglądów czy polityki, a to nie wiąże sie juz z funkcją informowania masowego odbiorcy. Stali sie wiec kaznodziejami tej czy innej ideii – nie powinni być wiec chronieni prawem prasowym. Nie dociekają oni prawdy tylko głoszą poglądy. A to zupełnie inna bajka. Dlatego nie łatwo zdecydować i jednoznacznie wskazać, ze bycie blogerem, dziennikarzem, publicystą czy komentatorem wiąże sie z ta czy inna funkcją społeczną w danym momencie. Świat stał sie bardziej skomplikowany niż wcześniej.
16:25, domino00 , Link: Marketing i rynekByło fajnie, jesteśmy wielcy. Tylko kto dał blogerom prawo do reprezentowania internautów? Sami sobie dali – taka demokracja. jezeli mają jakiekolwiek prawo - to do reprezentowania geeków.
Opary absurdu, woń napalmu i spocone dłonie na webcamie. Tak skończyła
blogosfera. Pełen koniunkturalizm. Premier zażyczył sobie debaty i sieciowi rewolucjoniści stawili sie karnie w pełnym ordynku, strzelili obcasami i powtórzyli wszystko to, co juz na swoich blogach napisali.
No ale poklepanie po ramieniu przez Władzę miłe jest. Może przy okazji da sie na reklamie na blogu zarobić i staty skoczą. I gitara.
Jeden establishment dogaduje sie z drugim. To takie rewolucyjne. Teraz władza nie dość, ze „nie czuje sie do końca przekonana” zyskała listek figowy w postaci argumentu „konsultacji społecznych”. Szopka przy pełnych fleszach została odegrana wzorowo, a blogerzy dali sie zmanipulować jak dzieci.
Opis: debata premiera zObecny rząd to technokraci, dla ktorych wolność jest tylko kolejnym narzędziem a nie wartością samą w sobie. Podchodzą do wolności jak do wskaźnika ekonomicznego – ma być jej „w sam raz”. Oczywiście jest to robione w białych rękawiczkach, ale nie zmienia to istoty sprawy, a może czyni ja nawet bardziej odrażającą.
Tylko co z łamaniem przez rząd podstawowych zasad demokracji? Wystarczy przeczytać listę pytań postawionych Link: w tekście Tomka Grynkiewicza i Rafała Zasunia :
Co jest dla obywateli ważniejsze – regulacja hazardu czy wolność?
"Obejmując urząd Prezesa Rady Ministrów uroczyście przysięgam, ze dochowam wierności postanowieniom Konstytucji i innym prawom RP, a dobro ojczyzny i pomyślność obywateli będą zawsze dla mnie najwyższym nakazem".
A przypomnę , ze to wszystko dlatego, ze najbardziej zaufani ludzie premiera z ktorym tak ochoczo debatowali blogerzy, umoczyli w tak zwanej aferze hazardowej. Bez konieczności wyprania reputacji PO nie byłoby w ogóle dyskusji o ustawie hazardowej, a tym bardziej o obronie tego, co premier sam przysięgał bronić – wolności.
mediów w Polsce bez przedstawicieli internetu . Czym wiec teraz internauci zasłużyli na uwagę pańskiego oka? Internet jednak ważny jest jak jest sprawa do załatwienia.To zresztą nie pierwsza taka sytuacja - przypomnę jeszcze sprawy o ktorych pisałem juz wcześniej:
Zawsze mam ta refleksję widząc czy to Pana Schetynę czy Zdrojewskiego podczas lotu samolotem do czy z Wrocławia.
Już od dłuższego czasu zbierałam sie aby napisać recenzję obu czytników. Choć ich bezpośrednie porównanie nie jest do końca możliwe ponieważ na Kindle nie ma książek po polsku, a w Link: eClictoOpis: wrażenia z korzystania: Amazon Kindla Polska po angielsku – można jednak pokusić sie o rzut oka na oba rozwiązania. Od razu zaznaczam, ze Kindla kupiłem sam z własnej woli, a eClicto udostępnił mi Kolporter do testów (czytnik zwracam). Tutaj sa Link: pierwsze wrażenia z zakupu Amazon Kindle i zdjęcia .
12:55, domino00 , Link: Marketing i rynekNa poziomie deklaracji nie trudno zgodzić sie z premierem. Różnice zaczynają sie na poziomie metod. Niestety w kwestii metod rząd ma raczej słabe doświadczenia.
iPhone, eClicto i amazon Kindle 6''
Grafika: eclicto amazon kindle iphone
Niestety sposób wykonania nie budzi zaufania i jest niskiej jakości. Myślę, ze jakość i trwałość ma duże znaczenie jezeli z założenia urządzenia te mają charakter przenośny i dedykowane sa do wielokrotnego użytku. eClicto jest za to, co najmniej o połowę lżejszy, co może być zaletą podczas trzymania urządzenia podczas czytania.
Generalne wrażenie dotyczące samych urządzeń sa takie, ze eClicto znacząco ustępuje Kindle pod względem jakości wykonania. Amazon Kindle trzymany w rękach od razu budzi zaufanie: obudowa wykonana z tworzywa wysokiej jakości, a tył z metalu. Nawet kilka upadków czytnika nie powinno mu zaszkodzić. Niestety tego samego nie da sie powiedzieć o eClicto – niestety urządzenie prezentuje sie dosyć mizernie. Tworzywo z ktorego wykonano czytnik jest podatne na wygięcia, samo urządzenie jest znacznie lżejsze, a naciskając ręką czy palcami obudowa ugina się. Nie próbowałem, ale upadek z biurka niewątpliwie zakończyłby żywot eClicto.
Czytnik eClicto (foto: eclicto.pl)
Grafika: eClicto
Trzecią i najbardziej istotna różnicą pomiędzy urządzeniami jest niemożność kupowania książek w eClicto z poziomu urządzenia – chcąc nabyć nową pozycję trzeba podłączyć sie kablem do komputera z dostępem do sieci i zainstalowaną aplikacją eClicto. Oznacza to ni mniej ni więcej, ze cały czas trzeba mieć przy sobie notebooka i dostęp do sieci. W Kindle, nawet w Polsce można wejść w opcję „Shop In Kindle Store” i po prostu wybrać sobie coś z księgarni.
Kolejna generalna opinia dotyczy stabilności działania urządzeń i czasu życia baterii. Pod tym względem eClicto również ustępuje znacząco Amazon Kindle. Podczas kilkunastu godzin korzystania z obu urządzeń – może za dwa razy podłączałem Kindle do komputera w celu ładowania. Podczas korzystania z Kindle w ogóle nie występuje problem wyczerpywania sie baterii. W przypadku eClicto trzeba mieć stale w zasięgu gniazdko z zasilaniem ponieważ nawet 2h korzystania (czytania) potrafi rozładować urządzenie. Ponadto kabel zasilacza sieciowego mógłby być dłuższy ponieważ osoby, ktore dużo czytają (np. więcej niż 2h za jednym razem) mają istotny problem z zasilaniem urządzenia podczas czytania – kabel zasilacza jest zbyt krótki. Dodatkową wadą urządzenia jest częste zawieszanie sie (1-2 razy na sesję czytania książki), co wymusza na użytkowniku konieczność „twardego” resetu sprzętu. eClicto ma tendencję do zawieszania sie zwłaszcza przy niskim stanie baterii. W przypadku Kindle nigdy nie spotkałem sie z problemem „zawieszenia” urządzenia.
Co oferuje Kindle i eClicto:
Podsumowując obszary, ktore można w urządzeniach w mojej ocenie bezpośrednio porównać wynik 3:0 na rzecz Kindle. W tym miejscu zaczynają sie jednak juz różnice w podejściu do oceny urządzeń i usług przez nie oferowanych.
Co ma tylko eClicto:
Co ma tylko Kindle:
Résumé:
Tak naprawdę o Amazon Kindle napisano juz dużo na anglojęzycznych blogach. O eClicto jeszcze sie zbytnio nie pisze w polskiej sieci dlatego skoncentruję sie raczej w podsumowaniu na naszym rodzimym produkcie i przyszłości e-booków (zwłaszcza, ze sam opublikowałem swoja książkę za darmo w internecie).
Ceny:
Choć jak wynika z powyższego wpisu czytnik eClicto znacząco ustępuje pod względem funkcjonalnym, jakościowym i oferty Kindle to i tak w moim odczuciu stanowi przełom na rynku wydawniczym w Polsce. Niewątpliwie Kolporter ma dużo pracy przed sobą i to zarówno w obszarze udoskonalania samego urządzenia, oprogramowania jak i rozbudowy oferty czytelniczej. Na pewno zaletą była by analogiczna do Kindle możliwość kupowania gazet i czasopism (choć należy przyznać ze w ofercie Amazon nie ma jeszcze zbyt dużego wyboru tego typu pozycji, a dużo zależy w tym zakresie nie od dystrybutorów, a od wydawców).
Grafika: Sklep eClicto
Generalna ocena eClicto jak na mój gust, biorąc pod uwagę, ze to pierwsza wersja urządzenia to 3+ (w starej skali szkolnej – od 2 do 5).
W moim odczuciu niezwykle istotnym jest „odcięcie” czytnika od komputera, tak aby urządzenie mogło funkcjonować niezależnie (możliwość kupowania książek z poziomu readera), choć nie jest to warunek konieczny dla sukcesu przedsięwzięcia (to raczej kwestia przyszłości). Dzisiaj eClicto to nowy sposób czytania i dostępu do książek, ale wciąż oznacza on przywiązanie do konkretnej lokalizacji. E-book w obecnym polskim wydaniu polega na czytaniu elektronicznych stron juz nie na ekranie komputera, ale na dedykowanym wyświetlaczy na fotelu w salonie i to należy uznać za istotną zmianę. I choć komfort czytania nie jest jeszcze porównywalny z tradycyjną książką (zbyt mały kontrast, a ekran pomimo matowej powierzchni i tak odbija światło od lampki) eClicto ma swoje zalety. Szybkość działania jest zadowalająca, a zapamiętywanie miejsca odłożenia e-booka pozwala czytać kilka tekstów jednocześnie. Można również dostosować wielkość czcionki do wymagań odbiorcy. Urządzenie jest raczej łatwe w obsłudze i lekkie (co jednak odbija sie na trwałości czytnika).
Grafika: eClicto Chrome
Na zakończenie wspomnę tylko o tym, ze strona internetowa eClicto nie obsługuje przeglądarki Google Chrome (screen) i to, ze dział PR Kolportera podczas kontaktów ze mną w sprawie testów eClicto postępował według wszelkich reguł sztuki ,co sie chwali bo to wciąż rzadkość na naszym rynku. Pierwszy raz zdarzyło mi sie recenzować cokolwiek, ale zrobiłem to dlatego, ze temat interesuje mnie od dawna.
Jak widać poniżej z FF też sobie strona eClicto nie radzi ;]
P.S.
W tym roku w nieco innej formie. Jednak zdecydowałam sie w taki właśnie sposób podsumować rok, ponieważ rzadko kiedy powracamy tak naprawdę do informacji z początku czy połowy roku, a po drugie wydaje mi się, ze warto utrwalić cześć opinii rynkowych wygłoszonych w A.D. 2009, bez względu czy sa zgodne z pierwotnym założeniem autora ;D
18:24, domino00 , Link: Marketing i rynekGrafika: eClicto FF
Koniec roku sprzyja rozmyślaniom i myślę, ze mały dystans do mijających miesięcy wszystkim nam sie przyda. Zwłaszcza, ze jak sądzę wszystkie media branżowe podejdą do tematu typowo, publikując wypowiedzi gadajacych głów. Zresztą znaczna część tych cytatów pochodzi z
mediów branżowych właśnie, wiec to również podsumowanie dla tego, co wytworzyły w mijającym roku...
Tak czy inaczej starałem sie odzwierciedlić w poniższym zestawieniu przede wszystkim atmosferę polskiej branży online - taką jaka jest ;) wiec znajdziecie tam wszystko co z jakiegoś powodu wydało mi sie istotne. Nawet jezeli na pierwszy rzut oka tak nie wygląda.
Link: Grafika: Powiadomienia o wpisach
Opis: Złotousci czyli Posumowanie Roku 2009 Link: Złotousci czyli Posumowanie Roku 2009 View more Link: presentations from Link: Dominik Kaznowski . Opis: Powiadomienia o wpisach z bloga kaznowski.blox.plEnjoy.
17:11, domino00 , Link: Marketing i rynekTeraz możecie jeszcze spokojnie komentować na tym blogu. Jednak juz za parę miesięcy może sie okazać, ze jak mój wpis, albo Wasz komentarz nie spodoba sie jakiemuś urzędnikowi to może żądać od właściciela tej platformy, czyli Agory ujawnienia kim jesteście, co komentowaliście, kiedy, jakie strony odwiedzacie. jezeli to im nie wystarczy, poproszą o wasze maile. Bez zgody sądu. Nawet nie będziecie o tym wiedzieć.
Właściwie to tak zwana ustawa hazardowa powinna zmienić nazwę na ustawę internetową. A raczej ustawę o ograniczeniu praw obywatelskich. Bo w istocie takie zmiany sa obecnie szykowane w polskim prawie. I do tego bez żadnych konsultacji społecznych, bez zaciągnięcia opinii organizacji branżowych i społecznych, a sama nowelizacja jest pisana po nocach, publikacja w Dzienniku Ustaw odbywa sie z piątku na poniedziałek. Czy czegoś Wam to nie przypomina?
Przypomina mi sie Monthy Python. A może zapomniałem co to znaczy „partia liberalna”? W każdym razie obecna ekipa ma duże szanse w branży kabaretowej.
A i zapomniałem dodać, ze będzie sie to odbywać poza jakąkolwiek kontrolą.
Przypomnę tylko jak rząd Tuska traktuje internautów, wnioski możecie sobie sami wyciągnąć, przy okazji kolejnej kampanii wyborczej. Pokazuje to stan mentalny polskich polityków. Z sieci korzysta ponad połowa Polaków i niemal wszystkie polskie firmy. Najlepiej to wszystko, co zbudowali sami internauci i przedsiębiorcy wyrzucić do kosza. Mamy przecież za mało problemów ze strony Państwa w rozwoju nowych technologii i nowoczesnego biznesu w Polsce - trzeba dołożyć nowe. Ale dzięki temu nowymi Chinami nie będziemy, no chyba, ze w obszarze cenzury.
Właściwie to nie chce mi sie o tym pisać.
mediów bez internetu
mediów w Polsce bez przedstawicieli internetu przy okazji promując za pieniądze polskich podatników amerykańskie firmy, jak słodko.Podsumowując całą sytuację można tylko tak (bardzo bliskie moich wyobrażeń o korytarzach Rady Ministrów):
Link: Grafika: Powiadomienia o wpisach
Opis: Powiadomienia o wpisach z bloga kaznowski.blox.pl 14:28, domino00 , Link: Marketing i rynekTabela:
1 , Link: 2 , Link: 3 , Link: 4 , Link: 5 Link: ... Link: 163 Link: następne Archiwum Link: Październik 2006 Link: Listopad 2006 Link: Luty 2007 Link: Marzec 2007 Link: Kwiecień 2007 Link: Maj 2007 Link: Czerwiec 2007 Link: Lipiec 2007 Link: Sierpień 2007 Link: Wrzesień 2007 Link: Październik 2007 Link: Listopad 2007 Link: Grudzień 2007 Link: Styczeń 2008 Link: Luty 2008 Link: Marzec 2008 Link: Kwiecień 2008 Link: Maj 2008 Link: Czerwiec 2008 Link: Lipiec 2008 Link: Sierpień 2008 Link: Wrzesień 2008 Link: Październik 2008 Link: Listopad 2008 Link: Grudzień 2008 Link: Styczeń 2009 Link: Luty 2009 Link: Marzec 2009 Link: Kwiecień 2009 Link: Maj 2009 Link: Czerwiec 2009 Link: Lipiec 2009 Link: Sierpień 2009 Link: Wrzesień 2009 Link: Październik 2009 Link: Listopad 2009 Link: Grudzień 2009 Link: Styczeń 2010 Link: Luty 2010 Link: Marzec 2010 Ostatnie wpisy
blogi firmowe Link: Networked Digital Link: Grafika: Dominik Kaznowski Link: Grafika: Dominik Kaznowski Link: Grafika: Dominik Kaznowski Link: Grafika: Wykop Link: Grafika: Newsletter Link: Grafika: Blip Link: Grafika: LinkedIn Link: Grafika: GoldenLine Link: Grafika: Pro-Creation Komentarz w kodzie strony: inTrack Komentarz w kodzie strony: /inTrack Link: Grafika: Pisz swoj dziennik w Internecie Link: Pisz blog Link:
Komentarz w kodzie strony: .list Link: Komentarz w kodzie strony: .list Komentarz w kodzie strony: #sidebox_body Komentarz w kodzie strony: #sidebox Komentarz w kodzie strony: .exp Komentarz w kodzie strony: #sidebox_wrap (
Ramka na stronie) Komentarz w kodzie strony: if mobile end
Strona Dominik Kaznowski
RSS: Blog Dominik Kaznowski - wpisy
RSS: Blog Dominik Kaznowski - wpisy z kategorii
badania internetu
RSS: Blog Dominik Kaznowski - wpisy z kategorii Czytam
RSS: Blog Dominik Kaznowski - wpisy z kategorii Marketing i rynek
RSS: Blog Dominik Kaznowski - wpisy z kategorii Nowy marketing
RSS: Blog Dominik Kaznowski - wpisy z kategorii O blogu
RSS: Blog Dominik Kaznowski - wpisy z kategorii Reklama
RSS: Blog Dominik Kaznowski - wpisy z kategorii Web 0.0
RSS: Blog Dominik Kaznowski - komentarzeTabela:
Tabela:
Opis: badania marketingowe,
badania internetu, statystyki, wyniki, analizy Kategorie: Wszystkie | Link:
badania internetuOpis: książka o marketingu w sieci | Link: Czytam | Link: Marketing i rynek | Link: Nowy marketingOpis: Czasami jeden obraz czy jedno zdanie lepiej wyraża skomplikowane sprawy ;P | Link: O blogu | Link: Reklama | Link: Web 0.0 Link: RSS sobota, 20 marca 2010 Link: Link: nowy blog innymi słowy od teraz będzie można mnie znaleźć tutaj: Link: networkeddigital.com
Opis: Nowy blog Dominika Kaznowskiego"protecting yesterday is the surest path to never discover tomorrow" (Umair Haque) -
Bo chyba o to rozbija sie dyskusja, jezeli w ogóle można tak to nazwać. W każdym razie hasła tak ochoczo podnoszone w sieci dotyczą przecież tej wolności - wypowiedzi, opinii, myśli, działania, wyrażania. Wszystko wolność.
14:09, domino00 , Link: Marketing i rynekD.
Każdy moment jest szansą jej egzekwowania. Na wolność składa sie zespół różnych komplementarnych elementów. Nie jest wolnością możliwość wyrażania poglądów w zamknięciu podobnie jak wolnością nie jest możliwość swobodnego przemieszczania sie przy jednoczesnej cenzurze światopoglądowej. Te dwie rzeczy (jak i kilka innych) musza iść w parze. Podobnie z przestrzeganiem umowy społecznej – konstytucja określająca wszystkie te zasady została przegłosowana w wyborach bezpośrednich – w referendum konstytucyjnym. Co i tak ma niewielkie znaczenie ponieważ jest nagminnie łamana (i jakoś to nikogo nie razi). Ciekawe ilu obywateli głosowałoby za obecną konstytucją gdyby znalazły sie tam zapisy nie o bezpłatnej służbie zdrowia, ale częściowo odpłatnej? Na pewno nie tyle samo (pierwszy przykład z brzegu).
Ktoś w komentarzu napisał, ze mój poprzedni wpis był chyba wynikiem wielkiej frustracji. Tak był. Był wynikiem (
Ocenzurowano wulgarne słowo) stej frustracji. Jak można nie być sfrustrowanym czy poddawać sie innym uczuciom (bardziej skrajnym), kiedy dyskredytacji ulega głos zwykłych ludzi. Jeszcze na dobre media społeczne nie zdążyły okrzepnąć i zacząć reprezentować pełnego spektrum poglądów i opinii a juz jej samozwańczy reprezentanci idą na układ z władzą. Jestem niezwykle zawiedziony, a moje słowa biorą sie z tego, ze owa wolność jest dla mnie czymś ważnym.
Polskie państwo dzisiaj to luźna federacja urzędów i instytucji finansowanych z jednego worka podatkowego - innymi słowy Polska państwem nie jest czy jezeli nawet to ułomnym. Językiem komunikacji z obywatelem jest biurokracja, a ordynacja wyborcza może zostać zmieniona ze względu na bieżący interes polityczny (ostatnia zmiana za rządów AWS uniemożliwiła stworzenie rządu większościowego SLD). Dzisiaj PO również przebąkuje coś o zmianie ordynacji wyborczej. Dołóżmy do tego najniższy w Europie odsetek spraw, ktore polski obywatel może załatwić przez internet. To, ze ekipa PO jest bardziej sprawna od innych nie zwalnia nas od wskazywania właściwych benchmarków. Tak samo jak nie zwalnia nas od poszukiwania lepszej alternatywny – nawet jezeli to trudne. Zwłaszcza w zakresie wolności.
Nastawanie na wolność, nawet w mało znaczących kwestiach nie różni sie od tej dokonywanej rękami tyranów. Oczywiście zawsze można tłumaczyć to utylitaryzmem. Ja natomiast nie zgadzam sie z tym aby nieudolność państwa w ochronie jednej grupy społecznej odbywała sie na drodze odbierania mi moich praw. Miałkość tych dyskusji polega również i na tym, ze nikt nie stara sie wyjść poza system demokratyczny (czyli jedną z możliwości samoorganizacji społeczeństw), ktory w miarę rozrostu grup interesów i mnożenia przepisów prawnych regulujących wszystko co możliwe staje sie coraz mniej wydolny.
Dodatkowym efektem zmian na rynku mediów jest spadająca jakość pracy dziennikarskiej traktowana jako suma. Prawdziwych dziennikarzy, ktorzy mogą ową funkcję kontrolną pełnić jest po prostu coraz mniej. Zastępują ich redaktorzy i wytwórcy treści zamieszczanych w mediach, co jest wynikiem zasad ekonomii. Mniejsze przychody, większa konkurencja (niska bariera wejścia do biznesu mediowego) = mniejsze pieniądze na zatrudnienie (lub ewentualne procesowanie się) = mniej dziennikarzy.
A to dlatego że, co podnoszono w komentarzach pod poprzednim wpisem media przekształciły sie z instytucji kontrolującej władzę w podmioty uczestniczące w grze politycznej i gospodarczej czy po prostu zarabiające kasę na dostarczaniu infotainment’u. Media w Polsce nie pełnią dzisiaj funkcji kontrolnej czy jezeli to robią to ułomnie. A zwłaszcza mass-media. Dzieje sie tak za sprawą spadających przychodów firm kontrolujących media – nazywanych koncernami mediowymi. Publicystyka nie przynosi zysków – wyrzućmy ja do niszowego kanału.
Właśnie po to wspólna baza jaką sa prawa obywatelskie powinna być jeszcze mocniej pielęgnowana.
Dochodzi do tego jeszcze wątek poboczny acz moim zdaniem rzadko w tym kontekście podnoszony. Znaczna część dziennikarzy stała sie jednocześnie komentatorami politycznymi – co oznacza głoszenie takich czy innych sądów odnoszących sie do światopoglądów czy polityki, a to nie wiąże sie juz z funkcją informowania masowego odbiorcy. Stali sie wiec kaznodziejami tej czy innej ideii – nie powinni być wiec chronieni prawem prasowym. Nie dociekają oni prawdy tylko głoszą poglądy. A to zupełnie inna bajka. Dlatego nie łatwo zdecydować i jednoznacznie wskazać, ze bycie blogerem, dziennikarzem, publicystą czy komentatorem wiąże sie z ta czy inna funkcją społeczną w danym momencie. Świat stał sie bardziej skomplikowany niż wcześniej.
16:25, domino00 , Link: Marketing i rynekByło fajnie, jesteśmy wielcy. Tylko kto dał blogerom prawo do reprezentowania internautów? Sami sobie dali – taka demokracja. jezeli mają jakiekolwiek prawo - to do reprezentowania geeków.
Opary absurdu, woń napalmu i spocone dłonie na webcamie. Tak skończyła
blogosfera. Pełen koniunkturalizm. Premier zażyczył sobie debaty i sieciowi rewolucjoniści stawili sie karnie w pełnym ordynku, strzelili obcasami i powtórzyli wszystko to, co juz na swoich blogach napisali.
No ale poklepanie po ramieniu przez Władzę miłe jest. Może przy okazji da sie na reklamie na blogu zarobić i staty skoczą. I gitara.
Jeden establishment dogaduje sie z drugim. To takie rewolucyjne. Teraz władza nie dość, ze „nie czuje sie do końca przekonana” zyskała listek figowy w postaci argumentu „konsultacji społecznych”. Szopka przy pełnych fleszach została odegrana wzorowo, a blogerzy dali sie zmanipulować jak dzieci.
Opis: debata premiera zObecny rząd to technokraci, dla ktorych wolność jest tylko kolejnym narzędziem a nie wartością samą w sobie. Podchodzą do wolności jak do wskaźnika ekonomicznego – ma być jej „w sam raz”. Oczywiście jest to robione w białych rękawiczkach, ale nie zmienia to istoty sprawy, a może czyni ja nawet bardziej odrażającą.
Tylko co z łamaniem przez rząd podstawowych zasad demokracji? Wystarczy przeczytać listę pytań postawionych Link: w tekście Tomka Grynkiewicza i Rafała Zasunia :
Co jest dla obywateli ważniejsze – regulacja hazardu czy wolność?
"Obejmując urząd Prezesa Rady Ministrów uroczyście przysięgam, ze dochowam wierności postanowieniom Konstytucji i innym prawom RP, a dobro ojczyzny i pomyślność obywateli będą zawsze dla mnie najwyższym nakazem".
A przypomnę , ze to wszystko dlatego, ze najbardziej zaufani ludzie premiera z ktorym tak ochoczo debatowali blogerzy, umoczyli w tak zwanej aferze hazardowej. Bez konieczności wyprania reputacji PO nie byłoby w ogóle dyskusji o ustawie hazardowej, a tym bardziej o obronie tego, co premier sam przysięgał bronić – wolności.
To zresztą nie pierwsza taka sytuacja - przypomnę jeszcze sprawy o ktorych pisałem juz wcześniej:
Zawsze mam ta refleksję widząc czy to Pana Schetynę czy Zdrojewskiego podczas lotu samolotem do czy z Wrocławia.
Już od dłuższego czasu zbierałam sie aby napisać recenzję obu czytników. Choć ich bezpośrednie porównanie nie jest do końca możliwe ponieważ na Kindle nie ma książek po polsku, a w Link: eClictoOpis: wrażenia z korzystania: Amazon Kindla Polska po angielsku – można jednak pokusić sie o rzut oka na oba rozwiązania. Od razu zaznaczam, ze Kindla kupiłem sam z własnej woli, a eClicto udostępnił mi Kolporter do testów (czytnik zwracam). Tutaj sa Link: pierwsze wrażenia z zakupu Amazon Kindle i zdjęcia .
12:55, domino00 , Link: Marketing i rynekNa poziomie deklaracji nie trudno zgodzić sie z premierem. Różnice zaczynają sie na poziomie metod. Niestety w kwestii metod rząd ma raczej słabe doświadczenia.
iPhone, eClicto i amazon Kindle 6''
Grafika: eclicto amazon kindle iphone
Niestety sposób wykonania nie budzi zaufania i jest niskiej jakości. Myślę, ze jakość i trwałość ma duże znaczenie jezeli z założenia urządzenia te mają charakter przenośny i dedykowane sa do wielokrotnego użytku. eClicto jest za to, co najmniej o połowę lżejszy, co może być zaletą podczas trzymania urządzenia podczas czytania.
Generalne wrażenie dotyczące samych urządzeń sa takie, ze eClicto znacząco ustępuje Kindle pod względem jakości wykonania. Amazon Kindle trzymany w rękach od razu budzi zaufanie: obudowa wykonana z tworzywa wysokiej jakości, a tył z metalu. Nawet kilka upadków czytnika nie powinno mu zaszkodzić. Niestety tego samego nie da sie powiedzieć o eClicto – niestety urządzenie prezentuje sie dosyć mizernie. Tworzywo z ktorego wykonano czytnik jest podatne na wygięcia, samo urządzenie jest znacznie lżejsze, a naciskając ręką czy palcami obudowa ugina się. Nie próbowałem, ale upadek z biurka niewątpliwie zakończyłby żywot eClicto.
Czytnik eClicto (foto: eclicto.pl)
Grafika: eClicto
Trzecią i najbardziej istotna różnicą pomiędzy urządzeniami jest niemożność kupowania książek w eClicto z poziomu urządzenia – chcąc nabyć nową pozycję trzeba podłączyć sie kablem do komputera z dostępem do sieci i zainstalowaną aplikacją eClicto. Oznacza to ni mniej ni więcej, ze cały czas trzeba mieć przy sobie notebooka i dostęp do sieci. W Kindle, nawet w Polsce można wejść w opcję „Shop In Kindle Store” i po prostu wybrać sobie coś z księgarni.
Kolejna generalna opinia dotyczy stabilności działania urządzeń i czasu życia baterii. Pod tym względem eClicto również ustępuje znacząco Amazon Kindle. Podczas kilkunastu godzin korzystania z obu urządzeń – może za dwa razy podłączałem Kindle do komputera w celu ładowania. Podczas korzystania z Kindle w ogóle nie występuje problem wyczerpywania sie baterii. W przypadku eClicto trzeba mieć stale w zasięgu gniazdko z zasilaniem ponieważ nawet 2h korzystania (czytania) potrafi rozładować urządzenie. Ponadto kabel zasilacza sieciowego mógłby być dłuższy ponieważ osoby, ktore dużo czytają (np. więcej niż 2h za jednym razem) mają istotny problem z zasilaniem urządzenia podczas czytania – kabel zasilacza jest zbyt krótki. Dodatkową wadą urządzenia jest częste zawieszanie sie (1-2 razy na sesję czytania książki), co wymusza na użytkowniku konieczność „twardego” resetu sprzętu. eClicto ma tendencję do zawieszania sie zwłaszcza przy niskim stanie baterii. W przypadku Kindle nigdy nie spotkałem sie z problemem „zawieszenia” urządzenia.
Co oferuje Kindle i eClicto:
Podsumowując obszary, ktore można w urządzeniach w mojej ocenie bezpośrednio porównać wynik 3:0 na rzecz Kindle. W tym miejscu zaczynają sie jednak juz różnice w podejściu do oceny urządzeń i usług przez nie oferowanych.
Co ma tylko eClicto:
Co ma tylko Kindle:
Résumé:
Tak naprawdę o Amazon Kindle napisano juz dużo na anglojęzycznych blogach. O eClicto jeszcze sie zbytnio nie pisze w polskiej sieci dlatego skoncentruję sie raczej w podsumowaniu na naszym rodzimym produkcie i przyszłości e-booków (zwłaszcza, ze sam opublikowałem swoja książkę za darmo w internecie).
Ceny:
Choć jak wynika z powyższego wpisu czytnik eClicto znacząco ustępuje pod względem funkcjonalnym, jakościowym i oferty Kindle to i tak w moim odczuciu stanowi przełom na rynku wydawniczym w Polsce. Niewątpliwie Kolporter ma dużo pracy przed sobą i to zarówno w obszarze udoskonalania samego urządzenia, oprogramowania jak i rozbudowy oferty czytelniczej. Na pewno zaletą była by analogiczna do Kindle możliwość kupowania gazet i czasopism (choć należy przyznać ze w ofercie Amazon nie ma jeszcze zbyt dużego wyboru tego typu pozycji, a dużo zależy w tym zakresie nie od dystrybutorów, a od wydawców).
Grafika: Sklep eClicto
Generalna ocena eClicto jak na mój gust, biorąc pod uwagę, ze to pierwsza wersja urządzenia to 3+ (w starej skali szkolnej – od 2 do 5).
W moim odczuciu niezwykle istotnym jest „odcięcie” czytnika od komputera, tak aby urządzenie mogło funkcjonować niezależnie (możliwość kupowania książek z poziomu readera), choć nie jest to warunek konieczny dla sukcesu przedsięwzięcia (to raczej kwestia przyszłości). Dzisiaj eClicto to nowy sposób czytania i dostępu do książek, ale wciąż oznacza on przywiązanie do konkretnej lokalizacji. E-book w obecnym polskim wydaniu polega na czytaniu elektronicznych stron juz nie na ekranie komputera, ale na dedykowanym wyświetlaczy na fotelu w salonie i to należy uznać za istotną zmianę. I choć komfort czytania nie jest jeszcze porównywalny z tradycyjną książką (zbyt mały kontrast, a ekran pomimo matowej powierzchni i tak odbija światło od lampki) eClicto ma swoje zalety. Szybkość działania jest zadowalająca, a zapamiętywanie miejsca odłożenia e-booka pozwala czytać kilka tekstów jednocześnie. Można również dostosować wielkość czcionki do wymagań odbiorcy. Urządzenie jest raczej łatwe w obsłudze i lekkie (co jednak odbija sie na trwałości czytnika).
Grafika: eClicto Chrome
Na zakończenie wspomnę tylko o tym, ze strona internetowa eClicto nie obsługuje przeglądarki Google Chrome (screen) i to, ze dział PR Kolportera podczas kontaktów ze mną w sprawie testów eClicto postępował według wszelkich reguł sztuki ,co sie chwali bo to wciąż rzadkość na naszym rynku. Pierwszy raz zdarzyło mi sie recenzować cokolwiek, ale zrobiłem to dlatego, ze temat interesuje mnie od dawna.
Jak widać poniżej z FF też sobie strona eClicto nie radzi ;]
P.S.
W tym roku w nieco innej formie. Jednak zdecydowałam sie w taki właśnie sposób podsumować rok, ponieważ rzadko kiedy powracamy tak naprawdę do informacji z początku czy połowy roku, a po drugie wydaje mi się, ze warto utrwalić cześć opinii rynkowych wygłoszonych w A.D. 2009, bez względu czy sa zgodne z pierwotnym założeniem autora ;D
18:24, domino00 , Link: Marketing i rynekGrafika: eClicto FF
Koniec roku sprzyja rozmyślaniom i myślę, ze mały dystans do mijających miesięcy wszystkim nam sie przyda. Zwłaszcza, ze jak sądzę wszystkie media branżowe podejdą do tematu typowo, publikując wypowiedzi gadajacych głów. Zresztą znaczna część tych cytatów pochodzi z mediów branżowych właśnie, wiec to również podsumowanie dla tego, co wytworzyły w mijającym roku...
Tak czy inaczej starałem sie odzwierciedlić w poniższym zestawieniu przede wszystkim atmosferę polskiej branży online - taką jaka jest ;) wiec znajdziecie tam wszystko co z jakiegoś powodu wydało mi sie istotne. Nawet jezeli na pierwszy rzut oka tak nie wygląda.
Link: Grafika: Powiadomienia o wpisach
Opis: Złotousci czyli Posumowanie Roku 2009 Link: Złotousci czyli Posumowanie Roku 2009 View more Link: presentations from Link: Dominik Kaznowski . Opis: Powiadomienia o wpisach z bloga kaznowski.blox.plEnjoy.
17:11, domino00 , Link: Marketing i rynekTeraz możecie jeszcze spokojnie komentować na tym blogu. Jednak juz za parę miesięcy może sie okazać, ze jak mój wpis, albo Wasz komentarz nie spodoba sie jakiemuś urzędnikowi to może żądać od właściciela tej platformy, czyli Agory ujawnienia kim jesteście, co komentowaliście, kiedy, jakie strony odwiedzacie. jezeli to im nie wystarczy, poproszą o wasze maile. Bez zgody sądu. Nawet nie będziecie o tym wiedzieć.
Właściwie to tak zwana ustawa hazardowa powinna zmienić nazwę na ustawę internetową. A raczej ustawę o ograniczeniu praw obywatelskich. Bo w istocie takie zmiany sa obecnie szykowane w polskim prawie. I do tego bez żadnych konsultacji społecznych, bez zaciągnięcia opinii organizacji branżowych i społecznych, a sama nowelizacja jest pisana po nocach, publikacja w Dzienniku Ustaw odbywa sie z piątku na poniedziałek. Czy czegoś Wam to nie przypomina?
Przypomina mi sie Monthy Python. A może zapomniałem co to znaczy „partia liberalna”? W każdym razie obecna ekipa ma duże szanse w branży kabaretowej.
A i zapomniałem dodać, ze będzie sie to odbywać poza jakąkolwiek kontrolą.
Przypomnę tylko jak rząd Tuska traktuje internautów, wnioski możecie sobie sami wyciągnąć, przy okazji kolejnej kampanii wyborczej. Pokazuje to stan mentalny polskich polityków. Z sieci korzysta ponad połowa Polaków i niemal wszystkie polskie firmy. Najlepiej to wszystko, co zbudowali sami internauci i przedsiębiorcy wyrzucić do kosza. Mamy przecież za mało problemów ze strony Państwa w rozwoju nowych technologii i nowoczesnego biznesu w Polsce - trzeba dołożyć nowe. Ale dzięki temu nowymi Chinami nie będziemy, no chyba, ze w obszarze cenzury.
Właściwie to nie chce mi sie o tym pisać.
Podsumowując całą sytuację można tylko tak (bardzo bliskie moich wyobrażeń o korytarzach Rady Ministrów):
Link: Grafika: Powiadomienia o wpisach
Opis: Powiadomienia o wpisach z bloga kaznowski.blox.pl 14:28, domino00 , Link: Marketing i rynekTabela:
1 , Link: 2 , Link: 3 , Link: 4 , Link: 5 Link: ... Link: 163 Link: następne Archiwum Link: Październik 2006 Link: Listopad 2006 Link: Luty 2007 Link: Marzec 2007 Link: Kwiecień 2007 Link: Maj 2007 Link: Czerwiec 2007 Link: Lipiec 2007 Link: Sierpień 2007 Link: Wrzesień 2007 Link: Październik 2007 Link: Listopad 2007 Link: Grudzień 2007 Link: Styczeń 2008 Link: Luty 2008 Link: Marzec 2008 Link: Kwiecień 2008 Link: Maj 2008 Link: Czerwiec 2008 Link: Lipiec 2008 Link: Sierpień 2008 Link: Wrzesień 2008 Link: Październik 2008 Link: Listopad 2008 Link: Grudzień 2008 Link: Styczeń 2009 Link: Luty 2009 Link: Marzec 2009 Link: Kwiecień 2009 Link: Maj 2009 Link: Czerwiec 2009 Link: Lipiec 2009 Link: Sierpień 2009 Link: Wrzesień 2009 Link: Październik 2009 Link: Listopad 2009 Link: Grudzień 2009 Link: Styczeń 2010 Link: Luty 2010 Link: Marzec 2010 Ostatnie wpisy
blogi firmowe Link: Networked Digital Link: Grafika: Dominik Kaznowski Link: Grafika: Dominik Kaznowski Link: Grafika: Dominik Kaznowski Link: Grafika: Wykop Link: Grafika: Newsletter Link: Grafika: Blip Link: Grafika: LinkedIn Link: Grafika: GoldenLine Link: Grafika: Pro-Creation Komentarz w kodzie strony: inTrack Komentarz w kodzie strony: /inTrack Link: Grafika: Pisz swoj dziennik w Internecie Link: Pisz blog Link:
Komentarz w kodzie strony: .list Link: Komentarz w kodzie strony: .list Komentarz w kodzie strony: #sidebox_body Komentarz w kodzie strony: #sidebox Komentarz w kodzie strony: .exp Komentarz w kodzie strony: #sidebox_wrap (
Ramka na stronie) Komentarz w kodzie strony: if mobile end Katalog SEO poleca kaznowski od 2012 r.
Wczytuję statystyki...
Katalog SEO nie odpowiada za treść zewnętrznych stron WWW ani linków sponsorowanych (reklam). Wszystkie linki, opisy, grafiki/zdjęcia do pobrania są darmowe, ale mogą być nieaktualne. Odwiedzając Katalog SEO potwierdzasz, iż akceptujesz jego regulamin. Copyright © 2006-2012 ATA.
