Uczciwe pozycjonowanie wartościowych stron internetowych - moderowany katalog stron WWW.
Kierownica24.pl jest portalem motoryzacyjnym, w którym znajdziesz ogłoszenia o pracę dla kierowców i nie tylko. Można tutaj zareklamować swoją firmę transportową czy sklep motoryzacyjny, a nawet części używane.
Komentowana strona WWW zyskuje link ze strony głównej.
Dodaj komentarz www.kierownica24.pl teraz!
Strona kierownica24.pl
RSS: RSS 2.0
RSS: Atom 1.0
ogłoszeniachFormularz:
OK
firmy transportowe
części używane
sklepy motoryzacyjne
sklepy motoryzacyjne)
ogłoszenia)
kierowcy autobusu Link: Grafika: Poprawny CSS!
Link: Grafika: 1.0 Strict
Tabela:
Nowości moto Wpisany przez Bogusław Korzeniowski sobota, 08 stycznia 2011 15:22W to, ze opona zimowa ma ogromną przewagę nad stosowaną w lecie nikt nie powinien wątpić. Nie dość, ze jest zbudowana z mieszanki gumowej, ktora nie twardnieje wraz ze spadkiem temperatury, dodatkowo ma całkiem inny kształt bieżnika. Mówiąc w dużym uproszczeniu: na klockach bieżnika (w oponie letniej będących jednorodnym kawałkiem gumy) nacięte sa rowki, tzw. lamele, ktore sprawiają, ze opona przez cały czas ma kontakt z podłożem. Zachodzi tu „efekt piły”, ktora wrzyna sie w nawierzchnię. Dodatkowo, taka opona ulega podczas obrotu samooczyszczaniu ze śniegu.Ważne by była dobrze założona. W przypadku opon kierunkowych trzeba, co oczywiste, założyć je zgodnie ze wskazaniami strzałek na oponach. Dlaczego to takie ważne? Dobrym przykładem mogą być opony przez pewien czas produkowane przez firmę Michelin, ktore w przypadku samochodu z napędem na przód, wymagały założenia zgodnego ze strzałkami na przednie koła i niezgodnego na tylne. Na szczęście zrezygnowano z tego rozwiązania i obecnie wszystkie opony zakłada sie zgodnie z kierunkiem, wyznaczonym strzałkami.
Nawet gdy droga nie jest oblodzona, możemy mieć kłopoty podczas jazdy. Powodem może być stan zawieszenia. O ile w czasie dobrej przyczepności wszelkie luzy w zawieszeniu sa kompensowane przez siły tarcia z podłożem, o tyle - gdy na drodze jest ślisko, sytuacja zmienia sie diametralnie.
Mitem jest natomiast twierdzenie, jakoby na lodzie lepsze były opony zimowe. Gdy jezdnia jest oblodzona, bez względu na to czy mamy opony letnie, czy zimowe - samochód będzie jechał siłą bezwładności. Dlatego, zamiast wierzyć w slogany o „bezstresowej podróży po śniegu i lodzie na oponach zimowych”, warto znaleźć oblodzony plac i zobaczyć jak naprawdę zachowa sie na takiej nawierzchni nasz samochód.
Nawet gdy droga nie jest oblodzona, możemy mieć kłopoty podczas jazdy. Powodem może być stan zawieszenia. O ile w czasie dobrej przyczepności wszelkie luzy w zawieszeniu sa kompensowane przez siły tarcia z podłożem, o tyle - gdy na drodze jest ślisko, sytuacja zmienia sie diametralnie.Ważnym czynnikiem sa również amortyzatory. Wbrew opinii niektórych „fachowców od motoryzacji”, amortyzator nie służy do zapewnienia resorowania. Za to odpowiadają sprężyny, drążki skrętne albo resory piórowe. Amortyzatory stosuje sie w celu zmniejszenia kołysania resorowanego nadwozia i zapobiegania oderwaniu koła od podłoża na wybojach (tzw. „podbicia”).Amortyzatory w zawieszeniu samochodu kontrolują pracę sprężyn i drążków, tłumiąc drgania o różnej częstotliwości (szybkość ruchu amortyzatora) i amplitudzie (suw pracy amortyzatora). Dzięki odpowiedniemu tłumieniu wybicia, ciężar masy resorowanej samochodu jest rozkładany możliwie jak najbardziej równomiernie na wszystkie koła. Pozwala to zachować jak najlepszą przyczepność kół do jezdni, przy jednoczesnym zachowaniu dobrego komfortu podróżowania.
Mitem jest natomiast twierdzenie, jakoby na lodzie lepsze były opony zimowe. Gdy jezdnia jest oblodzona, bez względu na to czy mamy opony letnie, czy zimowe - samochód będzie jechał siłą bezwładności. Dlatego, zamiast wierzyć w slogany o „bezstresowej podróży po śniegu i lodzie na oponach zimowych”, warto znaleźć oblodzony plac i zobaczyć jak naprawdę zachowa sie na takiej nawierzchni nasz samochód.
Dlatego, gdy poczujemy, ze samochód dziwnie zachowuje sie na drodze, warto skontrolować stan zawieszenia i amortyzatorów. Najlepiej w tym celu pojechać na stację diagnostyczną, na ktorej zostaną przebadane amortyzatory. W odpowiednie urządzenie obowiązkowo musi być wyposażona każda okręgowa stacja diagnostyczna. Umożliwia ono nie tylko sprawdzenie stanu technicznego wszystkich amortyzatorów, ale także procentową ocenę różnicy sprawności amortyzatorów na danej osi. Nie powinna ona przekraczać 30 proc. Natomiast minimalna jakość tłumienia amortyzatora nie powinna być mniejsza niż 35 proc. Koszt takiego testu nie jest wysoki. To około 15 zł dla każdej osi. Natomiast pewność bezpiecznej jazdy jest z całą pewnością bezcenna.
Tym samym, gdy mamy słabe amortyzatory, przy przejeździe przez nierówności, ktorych nie brakuje zwłaszcza zimą może wystąpić niekorzystne kołysanie nadwoziem, przez co chwilowo zmienia sie umiejscowienie środka ciężkości, a może nawet dojść do oderwania jednego z kół, co niewątpliwie zakłóci stabilność toru jazdy.
Link: Dodaj komentarz Benzyna juz po 5 zł. I nie stanieje Opis: PDF Link: Grafika: PDF Opis: Drukuj Link: Grafika: Drukuj Opis: Email Link: Grafika: EmailTabela:
Nowości z itd. Wpisany przez AdminRoot piątek, 07 stycznia 2011 16:22Po 1 stycznia z polskich dróg miały definitywnie zniknąć atrapy fotoradarów. Tymczasem w niektórych miejscach puste, metalowe skrzynki jednak pozostaną.
Link: Dodaj komentarzTabela:
Atrapy foroadarów jednak zostaną? Opis: PDF Link: Grafika: PDF Opis: Drukuj Link: Grafika: Drukuj Opis: Email Link: Grafika: EmailTabela:
Nowości z itd. Wpisany przez AdminRoot piątek, 07 stycznia 2011 16:05
Musiałem dziś zatankować, ale gdy przejeżdżałem koło stacji benzynowej, to aż mnie zatkało. Za litr lepszej jakości oleju napędowego trzeba zapłacić 4,99 zł, a litr benzyny 98 oktanów kosztuje juz ponad 5 zł - nie mógł wyjść ze zdumienia jeden z warszawskich kierowców. Tak drogo jest też w Płocku, obok głównej rafinerii Orlenu. - Tu paliwo jest najświeższe - ironizuje kierowca.
Na początku tygodnia za litr najpopularniejszej benzyny 95 oktanów trzeba zapłacić w Polsce średnio 4,73 zł, a na początku roku było to 4,27 zł. Litr oleju napędowego kosztuje przeciętnie 4,53 zł, podczas gdy na początku roku 3,79 zł - informuje firma doradcza e-petrol.pl. Ale ceny wciąż idą w górę.
W przyszłym tygodniu za litr benzyny 95 Polacy będą musieli zapłacić średnio od 4,79 do 4,93 zł, a za litr oleju napędowego od 4,6 do 4,7 zł - przewiduje e-petrol.pl. Średnia cena detaliczna benzyny 98 oktanów wyniesie aż 4,98 do 5, 2 zł za litr. Głębiej do kieszeni będą musieli sięgnąć także
kierowcy kupujący autogaz - średnio 2,5 do 2,8 zł za litr.
Galopada cen zaczęła sie w zeszłym tygodniu, gdy hurtowe ceny paliw wzrosły o mniej więcej 20 groszy za litr.
kierowcy odczuli to przy dystrybutorach około 6 grudnia
Eksperci ironicznie zaczęli mówić o "rajdzie Świętego Mikołaja". Tak nazywa sie falę podwyżek, do ktorej dochodzi czasem w pierwszej połowie grudnia. W optymistycznych nastrojach przed świętami Bożego Narodzenia inwestorzy podbijają ceny surowców, by zakończyć rok jak najlepszym wynikiem. A konsumenci w przedświątecznej euforii też sa skłonni wydać więcej. - Nikt nie będzie oszczędzał na benzynie, by na święta pojechać do mamy. O oszczędzaniu pomyśli sie potem - podkreśla Tom Kloza, główny analityk amerykańskiej agencji Oil Price Information Services, cytowany przez agencję AP.
- Na nieszczęście dla polskich kierowców wzrost cen ropy naftowej na świecie nałożył sie na umocnienie kursu dolara do złotego - tłumaczy "Gazecie" Urszula Cieślak z firmy doradczej BM Reflex. Od początku tygodnia na giełdzie w Nowym Jorku za baryłkę ropy naftowej trzeba było zapłacić ponad 90 dol. - pierwszy raz od dwóch lat. Za dolara w zeszłym tygodniu trzeba było zapłacić 3,13 zł, (wczoraj 3,06 zł).
wyborcza.biz
Ustawione w 12. miejscach Tarnowa i powiatu maszty pod fotoradary raczej nie zostaną zdemontowane. Mimo ze tarnowska drogówka dysponuje jedynie dwoma urządzeniami do rejestrowania piratów przekraczających dozwoloną prędkość, to systematycznie zmienia ich lokalizację, wykorzystując do pomiarów wszystkie metalowe skrzynki stojące przy naszych drogach.
Jak wyjaśnia, wszystkie maszty sa kompletnie dostosowane do tego, aby w każdej chwili umieścić w nich fotoradar. - Były to kosztowne przedsięwzięcia, na dodatek współfinansowane przez samorządy gminne, ktore niejednokrotnie wręcz prosiły o to, aby właśnie na ich terenie, w miejscach szczególnie niebezpiecznych, ustawić charakterystyczne metalowe konstrukcje. juz sama ich obecność powodowała, ze
kierowcy zdejmowali nogę z gazu i jechali ostrożniej - dodaje. Jego zdaniem demontaż masztów stanowiłby prawdziwe marnotrawstwo pieniędzy. Jadąc przez Tarnów słupy ze skrzynkami pod fotoradary spotkać możemy przy ulicach Krakowskiej, Koszyckiej, Sitki, Słonecznej i Klikowskiej, a poza miastem w Skrzyszowie, Tarnowcu, Wojniczu, Zgłobicach i Ładnej. W planach było jeszcze ustawienie kolejnych masztów, między innymi w Żabnie i Wielkiej Wsi, ale w obecnej sytuacji nie wiadomo, czy pomysł ten doczeka sie realizacji.
Nowa ustawa o ruchu drogowym nakazuje usunięcie wszystkich atrap fotoradarów. Mają zostać tylko te słupy, na ktorych umieszczone jest urządzenie rejestrujące. W tarnowskich realiach oznaczałoby to konieczność likwidacji aż 10 z 12 masztów. - Ustawa mówi wyraźnie o atrapach, a tych u nas nie ma - mówi Wiesław Szydłowski, zastępca naczelnika sekcji ruchu drogowego Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie.
Źródło:motofakty.pl
Wszystko wskazuje na to, ze przynajmniej część skrzynek przez większą część roku nadal będzie stała pusta. Policji nie stać na wyposażenie wszystkich w urządzenia rejestrujące. Koszt jednego fotoradaru to wydatek około 150 tysięcy złotych
Link: Dodaj komentarz Więcej artykułów...
kierowcy autobusu Templates zmodifikował: Link: MagRoot . Copyright (C) Link: Joomla .
Strona kierownica24.pl
RSS: RSS 2.0
RSS: Atom 1.0
ogłoszeniach (dotyczy:
sklepy motoryzacyjne)Formularz:
OK
autokomisy)
firmy transportowe
części używane
sklepy motoryzacyjne
taryfikator)
kierowcy autobusu
sklepy motoryzacyjne)Link: Grafika: Poprawny CSS!
Link: Grafika: 1.0 Strict
kierowcy)Tabela:
Nowości moto Wpisany przez Bogusław Korzeniowski sobota, 08 stycznia 2011 15:22W to, ze opona zimowa ma ogromną przewagę nad stosowaną w lecie nikt nie powinien wątpić. Nie dość, ze jest zbudowana z mieszanki gumowej, ktora nie twardnieje wraz ze spadkiem temperatury, dodatkowo ma całkiem inny kształt bieżnika. Mówiąc w dużym uproszczeniu: na klockach bieżnika (w oponie letniej będących jednorodnym kawałkiem gumy) nacięte sa rowki, tzw. lamele, ktore sprawiają, ze opona przez cały czas ma kontakt z podłożem. Zachodzi tu „efekt piły”, ktora wrzyna sie w nawierzchnię. Dodatkowo, taka opona ulega podczas obrotu samooczyszczaniu ze śniegu.Ważne by była dobrze założona. W przypadku opon kierunkowych trzeba, co oczywiste, założyć je zgodnie ze wskazaniami strzałek na oponach. Dlaczego to takie ważne? Dobrym przykładem mogą być opony przez pewien czas produkowane przez firmę Michelin, ktore w przypadku samochodu z napędem na przód, wymagały założenia zgodnego ze strzałkami na przednie koła i niezgodnego na tylne. Na szczęście zrezygnowano z tego rozwiązania i obecnie wszystkie opony zakłada sie zgodnie z kierunkiem, wyznaczonym strzałkami.
Nawet gdy droga nie jest oblodzona, możemy mieć kłopoty podczas jazdy. Powodem może być stan zawieszenia. O ile w czasie dobrej przyczepności wszelkie luzy w zawieszeniu sa kompensowane przez siły tarcia z podłożem, o tyle - gdy na drodze jest ślisko, sytuacja zmienia sie diametralnie.
Mitem jest natomiast twierdzenie, jakoby na lodzie lepsze były opony zimowe. Gdy jezdnia jest oblodzona, bez względu na to czy mamy opony letnie, czy zimowe - samochód będzie jechał siłą bezwładności. Dlatego, zamiast wierzyć w slogany o „bezstresowej podróży po śniegu i lodzie na oponach zimowych”, warto znaleźć oblodzony plac i zobaczyć jak naprawdę zachowa sie na takiej nawierzchni nasz samochód.
Nawet gdy droga nie jest oblodzona, możemy mieć kłopoty podczas jazdy. Powodem może być stan zawieszenia. O ile w czasie dobrej przyczepności wszelkie luzy w zawieszeniu sa kompensowane przez siły tarcia z podłożem, o tyle - gdy na drodze jest ślisko, sytuacja zmienia sie diametralnie.Ważnym czynnikiem sa również amortyzatory. Wbrew opinii niektórych „fachowców od motoryzacji”, amortyzator nie służy do zapewnienia resorowania. Za to odpowiadają sprężyny, drążki skrętne albo resory piórowe. Amortyzatory stosuje sie w celu zmniejszenia kołysania resorowanego nadwozia i zapobiegania oderwaniu koła od podłoża na wybojach (tzw. „podbicia”).Amortyzatory w zawieszeniu samochodu kontrolują pracę sprężyn i drążków, tłumiąc drgania o różnej częstotliwości (szybkość ruchu amortyzatora) i amplitudzie (suw pracy amortyzatora). Dzięki odpowiedniemu tłumieniu wybicia, ciężar masy resorowanej samochodu jest rozkładany możliwie jak najbardziej równomiernie na wszystkie koła. Pozwala to zachować jak najlepszą przyczepność kół do jezdni, przy jednoczesnym zachowaniu dobrego komfortu podróżowania.
Mitem jest natomiast twierdzenie, jakoby na lodzie lepsze były opony zimowe. Gdy jezdnia jest oblodzona, bez względu na to czy mamy opony letnie, czy zimowe - samochód będzie jechał siłą bezwładności. Dlatego, zamiast wierzyć w slogany o „bezstresowej podróży po śniegu i lodzie na oponach zimowych”, warto znaleźć oblodzony plac i zobaczyć jak naprawdę zachowa sie na takiej nawierzchni nasz samochód.
Dlatego, gdy poczujemy, ze samochód dziwnie zachowuje sie na drodze, warto skontrolować stan zawieszenia i amortyzatorów. Najlepiej w tym celu pojechać na stację diagnostyczną, na ktorej zostaną przebadane amortyzatory. W odpowiednie urządzenie obowiązkowo musi być wyposażona każda okręgowa stacja diagnostyczna. Umożliwia ono nie tylko sprawdzenie stanu technicznego wszystkich amortyzatorów, ale także procentową ocenę różnicy sprawności amortyzatorów na danej osi. Nie powinna ona przekraczać 30 proc. Natomiast minimalna jakość tłumienia amortyzatora nie powinna być mniejsza niż 35 proc. Koszt takiego testu nie jest wysoki. To około 15 zł dla każdej osi. Natomiast pewność bezpiecznej jazdy jest z całą pewnością bezcenna.
Tym samym, gdy mamy słabe amortyzatory, przy przejeździe przez nierówności, ktorych nie brakuje zwłaszcza zimą może wystąpić niekorzystne kołysanie nadwoziem, przez co chwilowo zmienia sie umiejscowienie środka ciężkości, a może nawet dojść do oderwania jednego z kół, co niewątpliwie zakłóci stabilność toru jazdy.
Link: Dodaj komentarz Benzyna juz po 5 zł. I nie stanieje Opis: PDF Link: Grafika: PDF Opis: Drukuj Link: Grafika: Drukuj Opis: Email Link: Grafika: EmailTabela:
Nowości z itd. Wpisany przez AdminRoot piątek, 07 stycznia 2011 16:22Po 1 stycznia z polskich dróg miały definitywnie zniknąć atrapy fotoradarów. Tymczasem w niektórych miejscach puste, metalowe skrzynki jednak pozostaną.
Link: Dodaj komentarzTabela:
Atrapy foroadarów jednak zostaną? Opis: PDF Link: Grafika: PDF Opis: Drukuj Link: Grafika: Drukuj Opis: Email Link: Grafika: EmailTabela:
Nowości z itd. Wpisany przez AdminRoot piątek, 07 stycznia 2011 16:05
Musiałem dziś zatankować, ale gdy przejeżdżałem koło stacji benzynowej, to aż mnie zatkało. Za litr lepszej jakości oleju napędowego trzeba zapłacić 4,99 zł, a litr benzyny 98 oktanów kosztuje juz ponad 5 zł - nie mógł wyjść ze zdumienia jeden z warszawskich kierowców. Tak drogo jest też w Płocku, obok głównej rafinerii Orlenu. - Tu paliwo jest najświeższe - ironizuje kierowca.
Na początku tygodnia za litr najpopularniejszej benzyny 95 oktanów trzeba zapłacić w Polsce średnio 4,73 zł, a na początku roku było to 4,27 zł. Litr oleju napędowego kosztuje przeciętnie 4,53 zł, podczas gdy na początku roku 3,79 zł - informuje firma doradcza e-petrol.pl. Ale ceny wciąż idą w górę.
W przyszłym tygodniu za litr benzyny 95 Polacy będą musieli zapłacić średnio od 4,79 do 4,93 zł, a za litr oleju napędowego od 4,6 do 4,7 zł - przewiduje e-petrol.pl. Średnia cena detaliczna benzyny 98 oktanów wyniesie aż 4,98 do 5, 2 zł za litr. Głębiej do kieszeni będą musieli sięgnąć także
kierowcy kupujący autogaz - średnio 2,5 do 2,8 zł za litr.
Galopada cen zaczęła sie w zeszłym tygodniu, gdy hurtowe ceny paliw wzrosły o mniej więcej 20 groszy za litr.
kierowcy odczuli to przy dystrybutorach około 6 grudnia
Eksperci ironicznie zaczęli mówić o "rajdzie Świętego Mikołaja". Tak nazywa sie falę podwyżek, do ktorej dochodzi czasem w pierwszej połowie grudnia. W optymistycznych nastrojach przed świętami Bożego Narodzenia inwestorzy podbijają ceny surowców, by zakończyć rok jak najlepszym wynikiem. A konsumenci w przedświątecznej euforii też sa skłonni wydać więcej. - Nikt nie będzie oszczędzał na benzynie, by na święta pojechać do mamy. O oszczędzaniu pomyśli sie potem - podkreśla Tom Kloza, główny analityk amerykańskiej agencji Oil Price Information Services, cytowany przez agencję AP.
- Na nieszczęście dla polskich kierowców wzrost cen ropy naftowej na świecie nałożył sie na umocnienie kursu dolara do złotego - tłumaczy "Gazecie" Urszula Cieślak z firmy doradczej BM Reflex. Od początku tygodnia na giełdzie w Nowym Jorku za baryłkę ropy naftowej trzeba było zapłacić ponad 90 dol. - pierwszy raz od dwóch lat. Za dolara w zeszłym tygodniu trzeba było zapłacić 3,13 zł, (wczoraj 3,06 zł).
wyborcza.biz
Ustawione w 12. miejscach Tarnowa i powiatu maszty pod fotoradary raczej nie zostaną zdemontowane. Mimo ze tarnowska drogówka dysponuje jedynie dwoma urządzeniami do rejestrowania piratów przekraczających dozwoloną prędkość, to systematycznie zmienia ich lokalizację, wykorzystując do pomiarów wszystkie metalowe skrzynki stojące przy naszych drogach.
Jak wyjaśnia, wszystkie maszty sa kompletnie dostosowane do tego, aby w każdej chwili umieścić w nich fotoradar. - Były to kosztowne przedsięwzięcia, na dodatek współfinansowane przez samorządy gminne, ktore niejednokrotnie wręcz prosiły o to, aby właśnie na ich terenie, w miejscach szczególnie niebezpiecznych, ustawić charakterystyczne metalowe konstrukcje. juz sama ich obecność powodowała, ze
kierowcy zdejmowali nogę z gazu i jechali ostrożniej - dodaje. Jego zdaniem demontaż masztów stanowiłby prawdziwe marnotrawstwo pieniędzy. Jadąc przez Tarnów słupy ze skrzynkami pod fotoradary spotkać możemy przy ulicach Krakowskiej, Koszyckiej, Sitki, Słonecznej i Klikowskiej, a poza miastem w Skrzyszowie, Tarnowcu, Wojniczu, Zgłobicach i Ładnej. W planach było jeszcze ustawienie kolejnych masztów, między innymi w Żabnie i Wielkiej Wsi, ale w obecnej sytuacji nie wiadomo, czy pomysł ten doczeka sie realizacji.
Nowa ustawa o ruchu drogowym nakazuje usunięcie wszystkich atrap fotoradarów. Mają zostać tylko te słupy, na ktorych umieszczone jest urządzenie rejestrujące. W tarnowskich realiach oznaczałoby to konieczność likwidacji aż 10 z 12 masztów. - Ustawa mówi wyraźnie o atrapach, a tych u nas nie ma - mówi Wiesław Szydłowski, zastępca naczelnika sekcji ruchu drogowego Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie.
Źródło:motofakty.pl
Wszystko wskazuje na to, ze przynajmniej część skrzynek przez większą część roku nadal będzie stała pusta. Policji nie stać na wyposażenie wszystkich w urządzenia rejestrujące. Koszt jednego fotoradaru to wydatek około 150 tysięcy złotych
Link: Dodaj komentarz Więcej artykułów...
kierowcy autobusu Templates zmodifikował: Link: MagRoot . Copyright (C) Link: Joomla .
Katalog SEO poleca zapłacić od 2012 r.
Wczytuję statystyki...
Katalog SEO nie odpowiada za treść zewnętrznych stron WWW ani linków sponsorowanych (reklam). Wszystkie linki, opisy, grafiki/zdjęcia do pobrania są darmowe, ale mogą być nieaktualne. Odwiedzając Katalog SEO potwierdzasz, iż akceptujesz jego regulamin. Copyright © 2006-2012 ATA.
